Przewodniczący parlamentu Ghany Alban Bagbin przyznał, że projekt ustawy przeciwko LGBT zawiera błędy

W Ghanie przewodniczący parlamentu Alban Bagbin zapowiedział ponowne rozpatrzenie projektu ustawy przeciwko LGBT, przyznając, że przyjęty tekst zawiera błędy. Poinformował o tym 23 października MyJoyOnline, relacjonujący konferencję ghańskiego Instytutu Public Relations w mieście Koforidua. Konferencja odbyła się w dniach 22–24 października 2026 roku.
Bagbin powiązał błędy z poprawkami wniesionymi w ostatniej chwili podczas pospiesznego przyjmowania dokumentu pod jego nieobecność. Zapowiedział powrót do projektu na kolejnej sesji i potwierdził zamiar doprowadzenia do uchwalenia ustawy. Jego zdaniem decyzja powinna opierać się na ogólnonarodowym konsensusie i poparciu różnych partii.
Jak podawała Ghana News Agency, parlament zatwierdził dokument 29 maja 2026 roku, a już 2 czerwca Bagbin zażądał ponownego rozpatrzenia z powodu naruszeń procedury. Wskazywał, że poprawki należało właściwie wprowadzić do tekstu i udostępnić posłom, a przed ostatnim czytaniem powinien upłynąć co najmniej jeden dzień obrad.
Opublikowany przez parlament projekt dotyczący praw człowieka w sferze seksualności i wartości rodzinnych przewiduje do trzech lat więzienia, między innymi za otwarte identyfikowanie się jako osoba LGBT. Za niektóre formy publicznego wspierania i „propagowania” działań zakazywanych w projekcie proponuje się kary od pięciu do dziesięciu lat. Dokument wprowadza też obowiązek zgłaszania naruszeń.
Według Graphic Online w maju posłowie dodali wyjątki dla określonych czynności zawodowych prawników, pracowników medycznych i dziennikarzy. Część parlamentarzystów uznała je za osłabienie zakazów; większość parlamentarna tłumaczyła poprawki koniecznością przestrzegania gwarancji konstytucyjnych.
Według 76Crimes z 26 października prezydent Ghany John Dramani Mahama nadal nie podpisał dokumentu i nie wszedł on w życie. Serwis, korzystający z doniesień organizacji praw człowieka Rightify Ghana, opisuje też obawy społeczności LGBT, że ponowne rozpatrzenie może doprowadzić do zaostrzenia kar.
W lipcu Instytut Praw Człowieka Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników wezwał do odrzucenia projektu, ostrzegając przed zagrożeniami dla prywatności, wolności wypowiedzi, zrzeszania się i dostępu do pomocy. Uránia wcześniej pisała o tym apelu oraz o tym, dlaczego zdaniem instytutu wyjątki zawodowe nie usuwają szerszych skutków projektu.


