Aktualności USA

Śledztwo w USA: koncern Meta płacił twórcom dziesiątek profili o anty-LGBT-owskiej retoryce

Wejście do centrali koncernu Meta Platforms w Menlo Park w Kalifornii. Fot. LPS.1 / Wikimedia Commons (CC0)
Wejście do centrali koncernu Meta Platforms w Menlo Park w Kalifornii. Fot. LPS.1 / Wikimedia Commons (CC0)

W październiku 2026 roku w Stanach Zjednoczonych wspólne śledztwo projektu badawczego Uncloseted Media oraz redakcji non-profit The 19th ujawniło, że koncern Meta włączył co najmniej 29 popularnych kont znanych z systematycznej krytyki społeczności LGBT do zamkniętego programu bezpośrednich wypłat Facebook Content Monetization.

Jak podaje amerykański dziennik LGBT Washington Blade, powołując się na ustalenia śledztwa, beneficjentów zidentyfikowano na podstawie jawnych danych z bazy Meta Monetization Archive, opracowanej przez holenderską organizację What To Fix (WTF). Wśród zarabiających stron znalazły się m.in. blog Libs of TikTok prowadzony przez Chayę Raichik, profile konserwatywnego publicysty Benny’ego Johnsona, twórczyni komiksów internetowych StoneToss, autorki podcastów Candace Owens, organizacji młodzieżowej Turning Point USA oraz komentatorów Tuckera Carlsona i Jacka Posobieca. Z ustaleń wynika, że twórcy otrzymywali środki za posty uderzające w osoby transpłciowe, zarzucające nauczycielom „indoktrynację dzieci” oraz promujące teorie spiskowe o fałszowaniu wyborów.

Działacze praw człowieka oraz medioznawcy wyrazili głębokie zaniepokojenie faktem, że algorytmiczny model Mety nagradza finansowo treści polaryzujące w przededniu wyborów środka kadencji do Kongresu USA. Courtney Radsch, dyrektor Centrum Mediów i Ładu Cyfrowego w Open Markets Institute, zauważyła, że monetyzacja nękania i teorii spiskowych osłabia fundamenty demokratyczne. Z kolei profesor informatyki na Carnegie Mellon University Jason Hong podkreślił, że materiały generujące silne emocje przynoszą największe zasięgi, tworząc dla platformy bezpośredni zysk komercyjny wbrew deklaracjom o odpowiedzialności społecznej.

Oficjalny regulamin Facebooka zakazuje monetyzacji materiałów omawiających kwestie społeczne — w tym tożsamość płciową, rasę czy religię — w sposób napastliwy lub konfliktogenny, a także wyklucza z programu partie i urzędników państwowych. Mimo to What To Fix udokumentowało obecność setek kont politycznych, w tym oficjalnych stanowych struktur Partii Republikańskiej. Eksperci zwracają również uwagę, że po wycofaniu się Mety ze współpracy z niezależnymi weryfikatorami faktów platforma nie posiada skutecznych mechanizmów powstrzymywania dezinformacji. Przedstawiciele firmy Meta nie odpowiedzieli na prośby o komentarz.

Wprowadzony w 2024 roku program Facebook Content Monetization stanowi zintegrowany mechanizm wypłat dla twórców, mający zachęcać do aktywności w obliczu konkurencji ze strony nowszych platform wideo. W przeciwieństwie do tradycyjnych umów sponsorskich, środki rozdzielane są bezpośrednio z centralnej puli reklamowej Mety proporcjonalnie do skali zaangażowania odbiorców.

Wcześniej „Uránia” szczegółowo relacjonowała napięcia wokół kampanii wyborczej w USA: w tym presję wywieraną przez Human Rights Campaign (HRC) na kandydatów Partii Demokratycznej, kontrowersje wokół kryteriów rekrutacji stażystów w biurze senatora Eda Markeya oraz pozew kierownictwa redakcji stacji telewizyjnej w Michigan w sprawie relacjonowania Miesiąca Dumy.

Podobne materiały

Najnowsze wiadomości

W amerykańskim Kolorado rodzice zaskarżyli powołanie transpłciowej zawodniczki do szkolnej drużyny siatkarskiej Floryda: Muzeum LGBTQ+ Stonewall pozbawione środków publicznych na mocy ustawy gubernatora DeSantisa Wiceprezydent USA JD Vance na wiecu w Teksasie zażartował z orientacji seksualnej kandydata do Senatu Jamesa Talarico