W Turcji dochodzi do masowych aresztowań i blokowania zasobów LGBT

12 września 2026 r. 7. Sąd Pokoju w Stambule wydał decyzję o zablokowaniu dostępu do stron internetowych i profili w mediach społecznościowych wielu organizacji i aktywistów LGBT. Według EngelliWeb , projektu Stowarzyszenia na rzecz Wolności Wyrazu (İFÖD), orzeczenie dotknęło 14 kont w serwisie społecznościowym X (dawniej Twitter) i 11 kont na Instagramie, a także stron internetowych organizacji praw człowieka KaosGL i publikacji Velvele.
Blokada wpłynęła na zasoby należące do wybitnych tureckich stowarzyszeń LGBT, takich jak KaosGL, Pembe Hayat, SPoD (Stowarzyszenie Badań nad Polityką Społeczną, Tożsamością Płciową i Orientacją Seksualną), LİSTAG, a także klubów studenckich z uniwersytetów Boğaziçi, Bilkent i Hacettepe. Ograniczenia uderzyły również w osobiste profile dziennikarzy, prawników i obrońców praw człowieka, w tym redaktora naczelnego KaosGL Yıldıza Tara, aktorki i transpłciowej aktywistki Seyhan Arman oraz prawnika Leventa Pişkina.
Obecnie blokada kont na portalu X już weszła w życie w Turcji, natomiast decyzja dotycząca stron na Instagramie nie została jeszcze zrealizowana. Krótko po blokadach minister sprawiedliwości Akın Gürlek uzasadnił te restrykcje jako część masowej operacji policyjnej pod nazwą „Moja rodzina jest bezpieczna” (Ailem Güvende). Według Gürleka, wszczęto postępowania prawne wobec 162 osób, 9 stowarzyszeń i 13 przedsiębiorstw pod pretekstem ochrony „dzieci, instytucji rodziny i porządku społecznego”. Zapowiedział on również śledztwo w sprawie zagranicznego finansowania organizacji LGBT, oskarżając je o „zachęcanie do LGBT i niemoralności”.
W ramach tej samej operacji przeprowadzono naloty policji w 15 prowincjach w całym kraju, w tym w Stambule, Ankarze, Izmirze i Mersin. Według tureckiej państwowej agencji prasowej Anadolu zatrzymano co najmniej 63 osoby. Podczas przeszukań w biurach stowarzyszeń i lokalach rozrywkowych władze przejęły sprzęt cyfrowy, niezarejestrowaną broń palną, narkotyki i przemycany alkohol.
W Izmirze 16 z 18 zatrzymanych osób zostało formalnie aresztowanych, a dwie zwolniono pod nadzorem sądowym. W Ankarze zatrzymano 21 osób w ramach śledztwa w sprawie Kaos GL, a pięć kolejnych jest nadal poszukiwanych. Policja przeszukała domy członków zarządu i komisji rewizyjnej organizacji, a także samo biuro Kaos GL. Prokuratura Generalna w Ankarze oświadczyła, że śledztwo opiera się na oskarżeniach o „nieprzyzwoitość” i naruszenia ustawy o stowarzyszeniach w związku z publikacjami internetowymi. Ponadto 14 września wydano nakaz aresztowania lekarki Larin Kayataş.
Tureckie organizacje LGBT wydały wspólne oświadczenie, w którym podkreśliły, że „bycie LGBT+, zakładanie stowarzyszeń i obrona praw nie jest przestępstwem”. Zwróciły uwagę, że władze nie przedstawiły konkretnych dowodów łączących działalność stowarzyszeń z oskarżeniami, a otrzymywanie zagranicznych dotacji, które podlegają oficjalnym audytom, nie może być uznane za przestępstwo. Redaktor naczelny Kaos GL Yıldız Tar stwierdził: „Wszystkie transakcje finansowe są przejrzyste i zgłaszane państwu… To, co nazywają ’nieprzyzwoitością’, to po prostu samo istnienie osób LGBT+”.
Tureckie Stowarzyszenie Praw Człowieka (İHD) potępiło działania władz, oświadczając na portalu X, że „prawdziwa nazwa tej operacji to nie ‘Moja rodzina jest bezpieczna’; to sponsorowana przez państwo dyskryminacja, polityka strachu i demontaż społeczeństwa obywatelskiego”. Sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. Turcji, Nacho Sánchez Amor, nazwał ostatnie aresztowania „szokującą eskalacją represji” wobec społeczności LGBT.


