Amerykański komik Dave Chappelle użył homofobicznej obelgi w żarcie o wiceprezydencie USA JD Vance'ie
17 lipca 2026 roku na stadionie Lincoln Financial Field w Filadelfii odbył się występ stand-upowy komika Shane’a Gillisa. Wydarzenie ustanowiło dwa rekordy Guinnessa pod względem liczby widzów na solowym występie komediowym — uczestniczyło w nim prawie 74 tysiące osób. Jednym z zaproszonych gości był komik Dave Chappelle.
Podczas swojego wyjścia na scenę Chappelle odegrał scenkę, proponując Gillisowi wyobrażenie sobie, że są w podcaście Joe Rogana. Chappelle wcielił się w rolę wiceprezydenta USA JD Vance’a. Wykonał stereotypowy gest dłonią i krzyknął: “Hej, jestem wielkim p****em”, co wywołało śmiech publiczności.
Fragment występu szybko rozszedł się w mediach społecznościowych. Jak zauważa portal LGBTQ Nation , żart spotkał się z krytyką ze strony użytkowników i aktywistów. W szczególności popularne konto The Serfs nazwało ten incydent “najbardziej wyrazistą lekcją uderzania w słabszych w historii komedii”. Krytycy zwrócili uwagę, że wykorzystywanie homoseksualności jako powodu do kpin i stereotypowych ruchów jest przejawem homofobii.
Wcześniej Dave Chappelle już znajdował się w centrum uwagi z powodu swoich wypowiedzi na temat osób LGBT. Jego programy specjalne na Netflixie, The Closer (2021) i The Dreamer (2024), spotkały się z protestami z powodu żartów o osobach transpłciowych i używania podobnych obelg.