Sejm uchwalił ustawę o związkach partnerskich, ale prezydent zapowiada weto
W piątek 29 maja 2026 roku niższa izba polskiego parlamentu (Sejm) uchwaliła ustawę umożliwiającą zawieranie związków partnerskich przez pary jedno- i różnopłciowe. To pierwszy przypadek w historii kraju, kiedy ustawodawcy poparli tego typu dokument. Ustawa ryzykuje jednak, że nie wejdzie w życie, ponieważ prezydent RP Karol Nawrocki z góry zapowiedział jej zawetowanie. Informują o tym Notes from Poland oraz francuski dziennik Le Monde .
Dokument, zatytułowany oficjalnie “Ustawa o statusie osoby najbliższej”, pozwala dwojgu pełnoletnim osobom na zawarcie umowy u notariusza, a następnie zarejestrowanie jej w Urzędzie Stanu Cywilnego (USC). Partnerzy zyskują prawo do wspólnej własności majątkowej, wspólnego opodatkowania, dziedziczenia, dostępu do informacji medycznej drugiej osoby oraz renty rodzinnej. Ustawa nie przewiduje jednak możliwości adopcji ani wspólnego wychowywania dzieci.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nazwał przyjęcie ustawy wydarzeniem historycznym, zaznając: „Piekło zamarzło”. Autorką inicjatywy była minister ds. równości Katarzyna Kotula.
Mimo poparcia parlamentu, perspektywy ustawy pozostają niepewne. Prezydent Karol Nawrocki, związany z konserwatywną partią Prawo i Sprawiedliwość (PiS), oświadczył, że zablokuje dokument. Stwierdził, że jego obowiązkiem jest obrona polskiej Konstytucji, która definiuje małżeństwo wyłącznie jako związek mężczyzny i kobiety. Nawrocki podkreślił, że nie podpisze ustawy tworzącej „alternatywę dla małżeństwa”.
Głosowanie w Sejmie odbyło się na tle innych ważnych zmian w polskim ustawodawstwie. Tydzień wcześniej, 22 maja, polski rząd nakazał rozpoczęcie oficjalnego uznawania jednopłciowych małżeństw zawartych przez obywateli kraju w innych państwach Unii Europejskiej. Decyzja ta została podjęta w wykonaniu orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego w Polsce. Niemniej jednak, uznawanie zagranicznych małżeństw rozwiązuje tylko część problemów administracyjnych i nie daje parom pełnych praw na terytorium samej Polski.